Krynica Morska Windsport

Pełnia sezonu zbliża się długimi krokami, czerwiec już tuż tuż a w raz z jego nadejściemprzyjdzie mi pewnie wyemigrować do Krynicy Morskiej, w której to mieści się prowadzona przez mojego znajomego szkółka windsurfingowa WINDSPORT. Niewiele osób wie, że na Zalewie Wiślanym da się całkiem godnie uprawiać windsurfing. Moim skromnym zdaniem miejsce to bije na głowę osławiony, ledżendarny Hel. Powodów jest kilka. Mianowicie: pływa tu mniej osób, jest zatem więcej swobody na wodzie i gdy wypływasz widząc pokaźny kawał horyzontu wiesz, że ty jeden jesteś jego panem. Nie znaczy to oczywiście, że pływasz tu sam jak palec… po prostu jest luźniej, niema lanserów a okazy latawcoludków występują tu sporadycznie. Drugim wielkim plusem Krynicy Morskiej jest jej zaplecze turystyczne. Pełno jest tutaj różnego rodzaju gastronomi i knajp. Ze znalezieniem noclegu również problemu niema bo miasto dysponuje bazą o bardzo różnicowanym standardzie. Hmm… jeżeli chodzi o

warunki wietrzne to występuje tu całkiem inna specyfika baryczna niż na Helu. Często jest tak, że gdy na Helu zdechnie to w Krynicy M. wieje tak, że łeb chce ukręcić i na odwrót. Czasem jest tak, że wieje tam i tu. Nie da się więc stwierdzić gdzie lepiej wieje, można natomiast powiedzieć, że zarówno Hel jak i Krynica Morska należą do miejsc bardzo barycznie aktywnych.

…i sam byłem sobie sterem, żeglarzem, okrętem…

Hajdaaaaa na Kryniceeeeee……. Harr harr harrrrrrrrrrrr

Leave a Reply